Opowieść o kocie
Taki mróz, taki ziąb. Przenieść budki w ciepłe miejsce. Łapki grzęzną w śniegu, słońce tak daleko. Wiosną może je odniosę...
piątek, 10 lutego 2012
środa, 8 lutego 2012
Opowieść o wiatrakach
Kiedyś tak charakterystyczne dla polskiego pejzażu. Dziś niewiele ich pozostało. Najstarszy typ wiatraka europejskiego to "koźlak". Początkowo z odkrytą konstrukcją, przypominającą chatkę na kurzej stopce. Być może tutaj należy doszukiwać się wątku wielu bajek... Strasznymi opowieściami zniechęcano dzieci, aby nie podchodziły do wiatraków, których rozpędzone skrzydła były niebezpieczne.
Dziś zatem pejzaż z wiatrakiem. Lubię.
Wymiary: 13x13
Oprawa: 20x20
Cena: 60 PLN
Kiedyś tak charakterystyczne dla polskiego pejzażu. Dziś niewiele ich pozostało. Najstarszy typ wiatraka europejskiego to "koźlak". Początkowo z odkrytą konstrukcją, przypominającą chatkę na kurzej stopce. Być może tutaj należy doszukiwać się wątku wielu bajek... Strasznymi opowieściami zniechęcano dzieci, aby nie podchodziły do wiatraków, których rozpędzone skrzydła były niebezpieczne.
Dziś zatem pejzaż z wiatrakiem. Lubię.
Wymiary: 13x13
Oprawa: 20x20
Cena: 60 PLN
wtorek, 7 lutego 2012
Opowieść o czerwonych akcentach i przyjaźni
Zadzwoniłam dziś do przyjaciółki. Przeprowadziła się do swojego mieszkania. Niebawem na podstawie jednej z moich prac, powstanie całkiem spory obraz i mam nadzieje godnie upstrzy jedną ze ścian jej gniazdka.
Przypomniałam sobie, że kiedyś podarowałam jej jedną ze swoich prac. Wyszperałam skan...Kolaż z czerwonymi krzesłami ma chyba 10 lat...
Zadzwoniłam dziś do przyjaciółki. Przeprowadziła się do swojego mieszkania. Niebawem na podstawie jednej z moich prac, powstanie całkiem spory obraz i mam nadzieje godnie upstrzy jedną ze ścian jej gniazdka.
Przypomniałam sobie, że kiedyś podarowałam jej jedną ze swoich prac. Wyszperałam skan...Kolaż z czerwonymi krzesłami ma chyba 10 lat...
poniedziałek, 6 lutego 2012
Opowieść o wzajemnych inspiracjach i towarzystwie.
Oto rysunek mojego synka. Oczywiście pociąg i niewiedzieć czemu dwa statki. Jeden po środku, a drugi w lewym dolnym rogu.
Maleńki, uroczy statek postanowiłam wykorzystać w swojej pracy. Zabrałam się do szkicowania. Narysowałam stateczek, nakresliłam horyzont i poszłam zaparzyć kawę. Kiedy wróciłam okazało się, że synek domalował wielkiego wieloryba z rybą w środku (moje wpływy;)
I już wiedziałam, że małemu stateczkowi musi towarzyszyć ryba. Płyną w tę samą stronę i nie wiedzą nic o swoim istnieniu. Ołówkowo i szaro... tak jak lubię;)
Wymiary: 13x13
Oprawa: 20x20
Cena: 60 PLN
Oto rysunek mojego synka. Oczywiście pociąg i niewiedzieć czemu dwa statki. Jeden po środku, a drugi w lewym dolnym rogu.
Maleńki, uroczy statek postanowiłam wykorzystać w swojej pracy. Zabrałam się do szkicowania. Narysowałam stateczek, nakresliłam horyzont i poszłam zaparzyć kawę. Kiedy wróciłam okazało się, że synek domalował wielkiego wieloryba z rybą w środku (moje wpływy;)
I już wiedziałam, że małemu stateczkowi musi towarzyszyć ryba. Płyną w tę samą stronę i nie wiedzą nic o swoim istnieniu. Ołówkowo i szaro... tak jak lubię;)
Wymiary: 13x13
Oprawa: 20x20
Cena: 60 PLN
Pochwała życia
Tym razem Cyryl z MICEtime spija śmietankę życia. Nic tak nie cieszy jak wspomnienie porannej kawy w cieniu murów Mezquity. Wspominam i ja, chwalę życie, bo to jedeno z najpiękniejszych miejsc, jakie było mi dane zobaczyć!
Więcej o tej podróży dowiecie się z mojego pierwszego bloga:
www.redoffroad.pl
Tak się składa, że blogi zaczęłam pisać w lutym. Redoffroad zaraz skończy trzy lata, Lookarna - rok. Zacierać ręce...niebawem urodzinowe CANDY;)
Tym razem Cyryl z MICEtime spija śmietankę życia. Nic tak nie cieszy jak wspomnienie porannej kawy w cieniu murów Mezquity. Wspominam i ja, chwalę życie, bo to jedeno z najpiękniejszych miejsc, jakie było mi dane zobaczyć!
Więcej o tej podróży dowiecie się z mojego pierwszego bloga:
www.redoffroad.pl
Tak się składa, że blogi zaczęłam pisać w lutym. Redoffroad zaraz skończy trzy lata, Lookarna - rok. Zacierać ręce...niebawem urodzinowe CANDY;)
niedziela, 5 lutego 2012
Opowieść o pacach domowych
Dla synka, który widząc jak maluję kolejnego niebieskiego wilka, aż się zatrząsł. Zapragnął go mieć tak, jak i papierowe balony i chmurkę. I traf chciał, że wszystko takie niebieskie... Wyszperałam stare krosno i równie stare płótno. Tak oto wilk wkroczył na większy, lniany format (46 x36) i zagościł nad łóżkiem. I nie mogę uwierzyć, że jeszcze niedawno bał się wilków...
Dla synka, który widząc jak maluję kolejnego niebieskiego wilka, aż się zatrząsł. Zapragnął go mieć tak, jak i papierowe balony i chmurkę. I traf chciał, że wszystko takie niebieskie... Wyszperałam stare krosno i równie stare płótno. Tak oto wilk wkroczył na większy, lniany format (46 x36) i zagościł nad łóżkiem. I nie mogę uwierzyć, że jeszcze niedawno bał się wilków...
Opowieść o podróżach MYSZY
Od dziś nowa zakładka! Ha! O podróżach MYSZY, które uszyłam dla www.micetime.pl
I teraz niczym Ameliowy krasnal podróżują... i podróżują... i zazdrość wielka w moim sercu;)
Dziś Cyryl i skała Gibraltaru;)
Zdjęcia udostępna mi MICEtime;)
Od dziś nowa zakładka! Ha! O podróżach MYSZY, które uszyłam dla www.micetime.pl
I teraz niczym Ameliowy krasnal podróżują... i podróżują... i zazdrość wielka w moim sercu;)
Dziś Cyryl i skała Gibraltaru;)
Zdjęcia udostępna mi MICEtime;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
