Opowieść o "mieleniu" pola
Temat pola, najczęściej żółtego pojawia się często. Usłyszałam kiedyś, że dobrze jest temat "wymielić do końca". Wymielić, poprzekształcać, użyć na różne sposoby. Ja to pole po prostu lubię. Wysoko podniesiony horyzont nie jest bez znaczenia...
Wychowałam się w maleńkim, parterowym domu. W kuchni pod oknem stał stół. Kiedy siadło się przy stole i popatrzyło przez okno, widać było pole, a w oddali ażurowy las, który kiedyś do dziadka należał. Dom położony nisko, okna nisko... więc las w oddali, na lekko wzniesionym terenie, zamykał kompozycję okna u góry. Moje pejzaże z wysoko podniesionym horyzontem, to nic innego, jak widok z kuchni;)
Ten pejzaż mówi o mglistym poranku. Tekst wycięty z gazety z 1928 roku. Jak to zwykle u mnie bywa, znaleziony przypadkowo i jak ulał pasujący do całości;)
Wymiary: 15x15
Oprawa: 20x20
wtorek, 29 maja 2012
piątek, 25 maja 2012
Drogi SoloKolektywie
Na wstępie mojego listu, bardzo serdecznie Cię pozdrawiam. Tak jak rozmawiałyśmy podczas pewnej słonecznej soboty, bardzo chcę mieć paterę Twojego wyrobu. Zdecydowałam się na Twoje kolory! Bardzo bym chciała przewagi błękitu Twojego, tak, żeby każdy myślał, że to błękitna patera. Po odkrojeniu ciasta, chciałabym, żeby moi goście zobaczyli jeszcze soczystą zieleń, czerwień a na samym końcu żółto-pomarańczowe sedno. Trochę ciemnego konturu nie zawadzi, a z resztą Ty wiesz drogi SoloKolektywie jak, żeby było cudnie. Aaaa i średnica o jakiej wspominałyśmy podczaswspomnianej pięknej soboty. Zważ zatem na mą prośbę w tzw. wolnej chwili;)
Na zakończenie tego listu, życzę Ci samych miłych rzeczy i pogody w dniu jutrzejszym!
Na wstępie mojego listu, bardzo serdecznie Cię pozdrawiam. Tak jak rozmawiałyśmy podczas pewnej słonecznej soboty, bardzo chcę mieć paterę Twojego wyrobu. Zdecydowałam się na Twoje kolory! Bardzo bym chciała przewagi błękitu Twojego, tak, żeby każdy myślał, że to błękitna patera. Po odkrojeniu ciasta, chciałabym, żeby moi goście zobaczyli jeszcze soczystą zieleń, czerwień a na samym końcu żółto-pomarańczowe sedno. Trochę ciemnego konturu nie zawadzi, a z resztą Ty wiesz drogi SoloKolektywie jak, żeby było cudnie. Aaaa i średnica o jakiej wspominałyśmy podczaswspomnianej pięknej soboty. Zważ zatem na mą prośbę w tzw. wolnej chwili;)
Na zakończenie tego listu, życzę Ci samych miłych rzeczy i pogody w dniu jutrzejszym!
czwartek, 24 maja 2012
środa, 23 maja 2012
wtorek, 22 maja 2012
czwartek, 17 maja 2012
Opowieść o występach gościnnych
Dziś trzeci raz poprowadziłam gościnnie zajęcia z przedszkolakami. Było o tym czym jest inspiracja, o tym, kiedy inspiracja staje się kopią, o tym, kiedy kopia staje się falsyfikatem. Poszły ze mną sówki (rząd białych dusz), przygotowane z rolek po papierze toaletowym (inspirację udostępnił Decobazaar), moje szepeje, oraz wielka księga o Afrykańskich wzorach i kolorach, którymi dzieci miały się zainspirować malując sówki;)
Dziś trzeci raz poprowadziłam gościnnie zajęcia z przedszkolakami. Było o tym czym jest inspiracja, o tym, kiedy inspiracja staje się kopią, o tym, kiedy kopia staje się falsyfikatem. Poszły ze mną sówki (rząd białych dusz), przygotowane z rolek po papierze toaletowym (inspirację udostępnił Decobazaar), moje szepeje, oraz wielka księga o Afrykańskich wzorach i kolorach, którymi dzieci miały się zainspirować malując sówki;)
wtorek, 15 maja 2012
Opowieść o czerwonym
Jeśli ktoś myślał, że porzuciłam czerwony akcent, ten się grubo mylił;)
Oto być może kolejny projekt na Babę - Lalę;)
P.s. Czerwone rajtki i filc na dziub bociani trzeba mi dziś nabyć. Czerwony, czerwony, czerwony...
Miłego!
Wymiary: 13x13
Oprawa: 20x20
Jeśli ktoś myślał, że porzuciłam czerwony akcent, ten się grubo mylił;)
Oto być może kolejny projekt na Babę - Lalę;)
P.s. Czerwone rajtki i filc na dziub bociani trzeba mi dziś nabyć. Czerwony, czerwony, czerwony...
Miłego!
Wymiary: 13x13
Oprawa: 20x20
Etykiety:
Baba,
BabyLala,
collage,
dekoracja pokoju dziecięcego,
ilustracja dla dzieci,
Inspiracja,
kot,
Lala,
Portret,
technika mieszana,
z mojego szkicownika
czwartek, 10 maja 2012
Opowieść o tym że nie mam powodów do płaczu
Nie wiem jak ta gąska, co ją lis wykradł w przebraniu Baby z wioski... ale ja, choć pożegnałam swą Babę - Lalę, to się cieszę. Pojechała wróżyć z księżyca do Hanoweru.
Jak tylko przyjadą do mnie bazy pojawią się lale właśnie takie.
Oto projekt pierwszej;)
Nie wiem jak ta gąska, co ją lis wykradł w przebraniu Baby z wioski... ale ja, choć pożegnałam swą Babę - Lalę, to się cieszę. Pojechała wróżyć z księżyca do Hanoweru.
Jak tylko przyjadą do mnie bazy pojawią się lale właśnie takie.
Oto projekt pierwszej;)
Etykiety:
akryl,
Baba,
BabyLala,
collage,
dekoracja pokoju dziecięcego,
Drewniana lalka,
ilustracja dla dzieci,
Inspiracja,
Lala,
technika mieszana,
Wooden Dolls,
zwierzątko
Subskrybuj:
Posty (Atom)