Opowieść o robotach domowych, bardzo twórczych i wiele w życie wnoszących!
Podsumowując:
Technika: akryl na papierze pakowym
Zamysł, kompozycja i kontur: 4, 5 latek
Wypełnienie konturów: ja
Kolorystyka: burza muzgów, czyli pół na pół
Rozmiar dzieła: 105 x 126
Do obejrzenia: w salonie;)
Tym to kolorystycznym akcentem zaczynamy dzień;)
środa, 9 maja 2012
wtorek, 8 maja 2012
Piętnaście lat byliśmy razem. Ja i mój piórnik. Kupiła mi go mama i nigdy mi się nie podobał. Raz był za kolorowy. Przemalowałam go więc pisakiem na szaro buro i w takiej postaci spędził ze mną całe liceum. Potem chciałam, żeby znów był kolorowy... ale było już za późno. Żyliśmy jednak nadal razem.
Teraz, kiedy zielony suwak rozpadł się w drobny mak, trochę mi żal...
Z panieńskich przedmiotów został mi się już tylko mikser;)
Teraz, kiedy zielony suwak rozpadł się w drobny mak, trochę mi żal...
Z panieńskich przedmiotów został mi się już tylko mikser;)
poniedziałek, 7 maja 2012
niedziela, 6 maja 2012
Opowieść o spełnionych marzeniach;)
Pobudka 0 8.30 (jak na nasz dom, to bardzo późno)
Leniwe śniadanie na balkonie, bo nie za gorąco, by spędzić poranek w słońcu (pogoda tzw.idealna)
Kawa z mlekiem i album o afrykańskich domach.
Oglądanie z synem filmu przyrodniczego ("Mikrokosmos")
Nie gotuję, bo zupę mamy wczorajszą (drugie zjemy gdzieś na mieście)
Niedziala idelana!
Spełnienia marzeń;)
Pobudka 0 8.30 (jak na nasz dom, to bardzo późno)
Leniwe śniadanie na balkonie, bo nie za gorąco, by spędzić poranek w słońcu (pogoda tzw.idealna)
Kawa z mlekiem i album o afrykańskich domach.
Oglądanie z synem filmu przyrodniczego ("Mikrokosmos")
Nie gotuję, bo zupę mamy wczorajszą (drugie zjemy gdzieś na mieście)
Niedziala idelana!
Spełnienia marzeń;)
sobota, 5 maja 2012
piątek, 4 maja 2012
Opowieść o PTACTWIE LUDWIKI
Na Targach Art Expo poznałam kilkoro dzieci. Najstarsza z nich - Ludwika - narysowała dla mnie pięknego kogucika. Początkowo miał mieć pięć nóg, ale jak widać, autorka się rozmyśliła...
Kogucik inspirujący niebywale sprawił, że zaraz i u mnie zaroiło się od ptactwa, które nazwałam "PTACTWEM LUDWIKI"
Na Targach Art Expo poznałam kilkoro dzieci. Najstarsza z nich - Ludwika - narysowała dla mnie pięknego kogucika. Początkowo miał mieć pięć nóg, ale jak widać, autorka się rozmyśliła...
Kogucik inspirujący niebywale sprawił, że zaraz i u mnie zaroiło się od ptactwa, które nazwałam "PTACTWEM LUDWIKI"
czwartek, 3 maja 2012
Fotorelacja: Art Expo
Wydarzenie: Targi Sztuki Art Expo
Miejsce: Dwór w Tomaszowicach
Po raz drugi pokazałam się na targach. Po raz pierwszy jednak, jako Galeria Pod Chmurką. Poznałam wspaniałych ludzi. Poznałam dzieci, których rączki wyrywają się do tworzenia;) Ich prace wyeksponowałam obok swoich i uważam, że były najlepsze zewszystkich dzieł prezentowanych przez liczne galerie i artystów;)
Chmurkowe centrum dowodzenia
Prace małych miłośników sztuki stworzone w Chmurkowym świecie. Niezwykle inspirujące, piękne i z serca;)
Wydarzenie: Targi Sztuki Art Expo
Miejsce: Dwór w Tomaszowicach
Po raz drugi pokazałam się na targach. Po raz pierwszy jednak, jako Galeria Pod Chmurką. Poznałam wspaniałych ludzi. Poznałam dzieci, których rączki wyrywają się do tworzenia;) Ich prace wyeksponowałam obok swoich i uważam, że były najlepsze zewszystkich dzieł prezentowanych przez liczne galerie i artystów;)
Chmurkowe centrum dowodzenia
Prace małych miłośników sztuki stworzone w Chmurkowym świecie. Niezwykle inspirujące, piękne i z serca;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)