Opowieść o Niedźwiedziu z rybą
Na kolejne podejście do tematu namówiła mnie książka pt. Polska sztuka ludowa Aleksandra Jackowskiego. W niej zdjęcie ula w kształcie niedźwiedzia (Podhale), bo "niedźwiedź powinien był chronić miód i pszczoły"
Mój niedźwiedź daje kolejny raz szansę złowionej rybie...
Wymiary:15x15
Oprawa: 20x20
Cena: 60 PLN
http://lookarna.blogspot.com/2011/05/opowiesc-o-drugiej-szansie.html
http://lookarna.blogspot.com/2011/08/opowiesc-o-nicnieobieniu-zeby-nie-byo.html#links
niedziela, 15 stycznia 2012
czwartek, 12 stycznia 2012
Opowieść o rybim "horror vacui"
Termin "horror vacui" w sztuce, oznacza nic innego jak lęk przed pustą przestrzenią. I oto mamy horror vacui, które powstało pod wpływem zdjęcia, na które natknęłam się podczas oglądania pewnego bloga - oto link:http://www.zpotrzebypiekna.pl/2012/01/andrea-brugi.html#links
Piękne te deski... aż się chce ukroić chleb...
Wymiary:15x15
Oprawa: 20x20
Cena 60 PLN
Termin "horror vacui" w sztuce, oznacza nic innego jak lęk przed pustą przestrzenią. I oto mamy horror vacui, które powstało pod wpływem zdjęcia, na które natknęłam się podczas oglądania pewnego bloga - oto link:http://www.zpotrzebypiekna.pl/2012/01/andrea-brugi.html#links
Piękne te deski... aż się chce ukroić chleb...
Wymiary:15x15
Oprawa: 20x20
Cena 60 PLN
poniedziałek, 9 stycznia 2012
Opowieść o rybich sprawach.
Pierwsza rybę namalowałam wiele lat temu... Powstała na czwartym piętrze bloku, stojącego przy ulicy Prądnickiej w Krakowie. Opatrzona panieńskim nazwiskiem wydaje mi się tak odległa. Z otchłani swojego komputera wygrzebałam jej skan. Ciekawa jestem czy tak będzie z wczorajszymi rybami... czy kiedy spojrzę na nie po latach, też wydadzą mi się obce stylistycznie, jakby namalowane przez zupełnie obcą mi osobę. Czy tak bardzo się zmieniamy?
Wczorajsza ryba i pierwszy zamysł w szkicowniku. Przypominam o trwającej aukcji. Dziś suma przekroczyła cenę rynkową;) Dziękuję.
Pierwsza rybę namalowałam wiele lat temu... Powstała na czwartym piętrze bloku, stojącego przy ulicy Prądnickiej w Krakowie. Opatrzona panieńskim nazwiskiem wydaje mi się tak odległa. Z otchłani swojego komputera wygrzebałam jej skan. Ciekawa jestem czy tak będzie z wczorajszymi rybami... czy kiedy spojrzę na nie po latach, też wydadzą mi się obce stylistycznie, jakby namalowane przez zupełnie obcą mi osobę. Czy tak bardzo się zmieniamy?
Wczorajsza ryba i pierwszy zamysł w szkicowniku. Przypominam o trwającej aukcji. Dziś suma przekroczyła cenę rynkową;) Dziękuję.
niedziela, 8 stycznia 2012
Opowieść o rybie z wiatrakiem
Po raz drugi, chciałabym wesprzeć po swojemu Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy ofiarując swoją ilustrację „Ryba z wiatrakiem”.
Może komuś się spodoba;)
Zapraszam wszystkich zaglądaczy na allegrową aukcję:
http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=596143
Całość dochodu trafi na konto WOŚP.
Zapraszam;)
Po raz drugi, chciałabym wesprzeć po swojemu Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy ofiarując swoją ilustrację „Ryba z wiatrakiem”.
Może komuś się spodoba;)
Zapraszam wszystkich zaglądaczy na allegrową aukcję:
http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=596143
Całość dochodu trafi na konto WOŚP.
Zapraszam;)
środa, 4 stycznia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)