Galeria Pod Chmurką / Open Air Gallery

wtorek, 11 grudnia 2012

Opowieść o czerwonej głowie!

Mam czerwoną głowę! Od września jestem wielozadaniowa w dzień. Pracuję nocami. Noc jest twórcza, nocą wszyscy śpią, nikt mnie nie woła.
Mam zaległości w czytaniu, wystawach, chodzeniu bez większego celu po Krakowie, kontaktach towarzyskich i zaglądaniu na Wasze cudne blogi!
Wzięłam udział w warszawskim Pchlim Targu. Wzięłam udział w krakowskich Targach Dizajnu. 


Długo zastanawiałam się, czy to miejsca dla dziewczyny z Kazimierza. Nie żałuję. Było wspaniale! Utwierdziłam się w przekonaniu, że trzeba robić swoje, żeby nie zgubić się w tłumie takich samych rzeczy: szarych ubranek dla dzieci, kocyków i pluszaków z takich samych tkanin, takich samych kształtów. Jednocześnie chylę czoła przed każdą twórczą myślą, nowym konceptem, człowiekiem, który potrafi zrobić coś swojego!
Moja czerwona głowa podpowiada mi jedno! Rób swoje, bądź twórcza, słuchaj starych gazet;)


Czerwone głowy! Szykuje się mielenie tematu! Mam już następne. Jednak ponurość dnia, mało światła powodują mierność fotografii.


Czekam na słońce!


Słońca!
Biegnę do codziennych obowiązków;) Pa!








Wymiary: 15x15
Oprawa: 20x20

wtorek, 4 grudnia 2012

Opowieść o słuchu!

Taka sama jak inne. Zimna może czasem bardziej. Dużo słucha, mało mówi. Czasem chce odwrotnie, ale to się nie podoba. Jeszcze nie wypłynęła. Jak wypłynie, wszelki słuch o niej zaginie.

Czy Pani umie tak normalnie rysować?
Jak normalnie?
No tak jak widać!
To proszę mi tu buty na trzy godzinki zostawić.

Słuch zaginął!

Wymiary: 13x13
Oprawa: 20x20

niedziela, 2 grudnia 2012

Opowieść o tym, dlaczego to ryby dziś nie śpiewają!

Mały niedźwiedź udał się nad rzekę. Usiadł na brzegu czekając, jak co wieczór, aż ryby pokażą swe lśniące w blasku księżyca łuski. Ryby wyłoniły swe pyszczki i tęsknym wzrokiem spojrzały w stronę srebrnej tarczy. Kiedy zniknęły bez słowa w ciemnych wodach rzeki, niedźwiadek krzyknął w stronę księżyca:
- Czemu to ryby dziś nie śpiewają?
Księżyc, mocno zdumiony odparł:
- Czy ty niedźwiadku nie czujesz pod swym niedźwiedzim futerkiem, że jutro rzekę lód skuje? Zobaczymy się dopiero wiosną!

Wymiary: 15x15
Oprawa: 20x20

No i znalazłam tekst, który najzwyczajniej między kartkami książki się zawieruszył. Wyjeżdżając do Warszawy na Pchli Targ miałam już nową koncepcję na ilustrację do tych słów. Na Pchlim odwiedziło mnie wielu cudownych ludzi! Z niektórymi miałam okazję widzieć się już w Krakowie i te odwiedziny najbardziej mnie wzruszyły;)
Pozdrawiam z tego miejsca wszystkich, którzy choć na chwilę do mnie zajrzeli;)


piątek, 30 listopada 2012

Opwowieść o słońcu w twarz, żetonach i niebieskim ogórku.

Klasa pierwsza. Podłódzka podstawówka wysyła dzieci na wycieczkę do stolicy. 
Wieli parking. Nasz niebieski " ogórek" wśród pomarańczowych, kanciastych autokarów.
Lody na Starówce. Najpierw kolejka do małej budki po zielone żetony. Potem kolejka z żetonami w łapie po upragnione lody. Tyle czekania, a te kręcone, co je w niedzielę za pieniądze przeznaczone na tacę kupowałam, lepsze! Pałac Kultury. Strach przed wejściem do windy.
Pamiątkowe zdjęcie pod pomnikiem Nike.

Na zdjęciu mam wykrzywioną twarz, a na twarzy słoneczny blik.

Potem trzecia klasa liceum. Zachęta.
Potem już tylko Okęcie przy okazji wylotów.

A jutro...
Jutro Żoliborz. Fort Sokolnickiego.
Pchli Targ raz jeszcze!
Serdecznie zapraszam;)





sobota, 24 listopada 2012

Uwaga! Jest wydarzenie! Jest okazja!

Jutro Pchli Targ w Krakowie! Pod jednym dachem znajdziecie wiele cudnych projektów dla dzieci i zobaczycie, kto za tym wszystkim stoi. Stoję i ja! Jest okazja zamienić słowo;)
Widzimy się jutro?

Miejsce: Manggha
Start: 11.00
Szczegół TU


Za tydzień Warszawa...ale to będzie osobna historia połączona oczywiście z ilustracją;)



Opowieść o zupełnym przypadku.

Mam TAK. Mam TO.
Rządzi mną przypadek. Tak właśnie stało się rano.

Inspiracja
Przywiozłam z rodzinnego domu kilka książek z dzieciństwa.
Wśród "Opowieści z Wołoszy, Mołdawii i Siedmiogrodu" znalazłam bajędę "Miasto w gęstym lesie".
Bajęda jak bajęda, ale tytuł... inspirujący.

Zasiadłam dziś. Znalazłam szarą kopertę, w której olkuski szpital wypisy ludziom przysyła. Odcień lekko złoty. Idealny. 

Połowę lasu zdążyłam nakreślić i...taki mi się spodobał.
Z koperty z gazetowymi wycinankami wypadł wyraz " Budki", i tak oto los zrządził, że powstało ptasie miasto. 

Na skraju niedomalowanego lasu posadziłam lisa. Tak, to jest lis. Lis nie może uwierzyć, że w ptasim miasteczku, zagubionym w gęstym lesie, może być tak cicho...
Wymiary: 15x15
Oprawa: 20x20

czwartek, 22 listopada 2012

Opowieść o czekaniu

Wiatr zimny, zmrok zaraz zapadnie. Pod futerkiem, w sercach przeczucie... dziś śnieg zasypie dolinę. 
Ostatni piknik  tej jesieni. Obrus w kratę, ładna porcelana. Szalik otula szczelnie szyję. Tak czekać można. Byle razem! Byle do Trzech Króli! Byle do wiosny!








Wymiary: 15x15
Oprawa: 20x20

czwartek, 15 listopada 2012

Opowieść o kooperacjach...

Mój mały Kurka , mój pięciolatek... lubi rysować. Podgląda i korzysta z mamowych dobrodziejstw. Pisaczek skubnie, ołówek pożyczy, nad horyzontem się zastanowi. Jedna lekcja kreślenia dachów i oto mamy miasto, miasteczko... z jego dachami, kominami i oknami. Jestem w zachwycie. Lampa mi się podoba . Kominy mi się podobają. Uliczka skośnie biegnąca...

Nad chwiejnymi dachami zawiesiłam  dwa ptaki w typie męskim i żeńskim. Czy pomiędzy typami dojdzie do sprzeczki? Czy sprzeczka w kłótnię przerodzić się może? Czy jedno pytanie, może wywołać lawinę odpowiedzi bez przecinków? 

Tak!

Mam na to ochotę latam to tu to tam sukienka podoba mi się pasująca jest do nieba a tobie co do tego zawsze możesz zamieszkać na innym strychu w ciasnych butach lepiej mi się lata latam za miasto gdzie powietrze lżejsze a drzewa zatrzymują na oddech!