Galeria Pod Chmurką / Open Air Gallery

czwartek, 8 października 2015

Opowieść o lecie, którego już nie ma

Całe lato. Co dzień, co dwa. W starą koronę drzewa patrzyłam. Wiatr liśćmi poruszał, chciałam bardziej. Przez całe lato jesieni pragnęłam, bo jesienią dopiero te jabłka malinowe. One aż miąższ czerwieniły skórką. I miałam je w szkole, obok kanapki z serem. Ser ten od księdza, co go na lekcjach religii rozdawał. Z darów. I dla biednych i dla bogatych. Po równo dawał. W kostkę kroił. A ja nie chciałam go na ławce kłaść, bo tam korniki. I tak ten ser w dłoniach trzymałam. Przez całe Ojcze Nasz!

5 komentarzy:

  1. to i dla mnie powrót do przeszłości... ser i te sznureczki i jabłeczka :)
    Piękny dom-dąb!

    OdpowiedzUsuń
  2. poproszę o kolejną pracę, która mnie znowu natchnie..

    OdpowiedzUsuń