Galeria Pod Chmurką / Open Air Gallery

poniedziałek, 24 grudnia 2012


 Opowieść wigilijna...

Mam dla Was kilka zdjęć z przygotowań do świąt...

Doszłam do następujących wniosków: 
wigilijny stół nie musi się uginać od dwunastu potraw, żeby było miło, okna nie muszą lśnić, żeby zobaczyć, że cały śnieg stopniał, świątecznym obrusem może zostać tkanina, która była już  i zasłonką, i narzutą na sofę.





Upiekłam jedno ciasto!


Ubrałam jedną choinkę!

Nie wiem jak mogłam żyć bez taśm dekoracyjnych!














Zapaliłam kilka świec.
















Mam serce do... drobiazgów ale nie do pierniczków.















Mam dwie mamy i dziurkacz w kształcie wielkanocnego zajączka.















Drewniane pojazdy świątecznie poukładane w przegródkach. Pachnie im gałązka!



















Zrobiłam wigilijny kolaż. Cokolwiek by się dziś w nocy nie wydarzyło... zachowajmy pokój!


Kochani! Radości z Bożego Narodzenia i żeby w Boże Narodzenie wkradło się odrobinę codzienności!
Jutro nie gotuję! Ha!






8 komentarzy:

  1. I niech ci nie braknie odwagi do "Róbmy Swoje"! Ukochy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. p.s. a pod choinką "Sto lat samotności" :) Ciekawam bardzo.

      Usuń
    2. Odwagi! Życzę "Stu lat" w miękkim kocu, z filiżanką, kubkiem czegoś ulubionego... Dobry przekład? Kasas/Chądzyńska?

      Usuń
  2. Jedna choinka w zupełności powinna wystarczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tak... ale nie wiem czy pięciolatkowi...;)

      Usuń
  3. kolekcja pojazdów świetna! tak jak i choinka:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń